Geoblog.pl    krzychum    Podróże    Maratończycy w Nepalu 2011    Pożegnanie z Everestem
Zwiń mapę
2011
15
lis

Pożegnanie z Everestem

 
Nepal
Nepal, Dzonglha
POPRZEDNIPOWRÓT DO LISTYNASTĘPNY
Przejechano 6486 km
 
Uff, to był nasz najwyżej położony nocleg, prawie 5200 mnpm. Spaliśmy nie najgorzej (aż do 8 rano, chyba pierwszy raz tak długo od początku treku),. ale jednak nie tak dobrze jak na niższych wysokościach. Pawła bolała głowa, wziął Nurofen i już dalej było OK. O dziwo był cieplej niż w Lobuche które jest jednak nieco niżej.

Jednak nie jest tak dobrze – Paweł też odczuł wczorajszego kurczaka. Na szczęście dzielnie to znosi, więc idziemy w dół. Spadamy.

Po wczorajszych eskapadach dziś prosty dzień. Wreszcie schodzimy z zatłoczonej doliny pod Everestem i odbijamy w bok w stronę przełęczy Chola Pass i doliny Gokyo, gdzie spodziewamy się mniejszej ilości ludzi. Jest to trudna przełęcz i może wreszcie nie będzie karawan jaków i kolumn japońskich (i nie tylko) turystów.

Po drodze zachodzimy do włoskiej piramidy czyli Italian Research Centre. Mamy szczęście – wraz z włosko - szwajcarską parą jesteśmy ugoszczeni herbatką i zwiedzamy ten kawałek Europy w centrum Himalajów. Nawet kaloryfery są ! Pewnie i w pokojach tez mają ciepło. Niezwykle sympatyczny Włoch z placówki sporo nam opowiadał o programach badawczych Instytutu. Właśnie realizują projekt zakładania w szerpańskich wsiach przydomowych szklarni, tak aby Szerpowie nie tylko ziemniaki hodowali. Naprawdę inspirujące. Zresztą w kilku innych wsiach spotkaliśmy już różnego rodzaju finansowane z datków placówki (przeważnie szpitaliki i szkoły) , pracujące na rzecz miejscowej ludności. Niektóre z nich prowadzą nawet pogadanki dla turystów na temat choroby wysokościowej. Nawet ciekawie było.

Końcówka dnia upłynęła w chmurach i zamiast widoków mieliśmy przynajmniej po raz pierwszy pusty szlak.

Do Dragnank docieramy ok 14 tej. Dobrze że nieoceniony Sange był przed nami dobre 2 godziny wcześniej i zajął nam ostatni wolny pokój !. Inaczej nocka w namiocie które stoją obok budynku. Chociaż to tak naprawdę chyba wszystko jedno – i tak nikt tu niczego nie ogrzewa i nie dociepla.
 
POPRZEDNI
POWRÓT DO LISTY
NASTĘPNY
 
Zdjęcia (6)
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
Komentarze (0)
DODAJ KOMENTARZ
 
krzychum
Maratończycy
Paweł Piasecki, Krzysztof Maziński
zwiedzili 2% świata (4 państwa)
Zasoby: 24 wpisy24 25 komentarzy25 153 zdjęcia153 0 plików multimedialnych0
 
Nasze podróże
03.11.2011 - 23.11.2011